Blondynka zapisała się na kurs pilotażu
Blondynka zapisała się na kurs pilotażu. Po zajęciach teoretycznych przyszła pora na ćwiczenia praktyczne. Ponieważ wszystkie samoloty treningowe były zajęte, instruktor zdecydował się na posadzenie jej za sterami małego, jednoosobowego śmigłowca. Pokazał jej jak wystartować i powiedział, że w razie problemów drogą radiową będzie przekazywał jej instrukcje w trakcie lotu...
Szło jej całkiem nieźle... wzniosła się na wysokość 100m i przez radio powiedziała:
- Świetnie mi idzie !!! To jest wspaniałe!! Widoki takie piękne...
Wznosiła się coraz wyżej... Będąc na wysokości 500m zgłosiła się ponownie mówiąc:
- Latanie jest takie proste i przyjemne... niesamowite uczucie... Instruktor obserwował ją z ziemi i zaczął się niepokoić gdy osiągnęła pułap 1000m i nie zgłaszała się ... Już miał ją wywoływać gdy zobaczył spadający helikopter... Blondynka katapultowała się na chwilę przed katastrofą...
Instruktor podbiegł do lekko poturbowanej uczennicy i pyta co się stało ...
- Nie wiem - odpowiedziała - wszystko szło dobrze, ale im wyżej wzlatywałam, tym zimniej mi było... Nie pamiętam nic od chwili gdy wyłączyłam ten duży wentylator...
Szło jej całkiem nieźle... wzniosła się na wysokość 100m i przez radio powiedziała:
- Świetnie mi idzie !!! To jest wspaniałe!! Widoki takie piękne...
Wznosiła się coraz wyżej... Będąc na wysokości 500m zgłosiła się ponownie mówiąc:
- Latanie jest takie proste i przyjemne... niesamowite uczucie... Instruktor obserwował ją z ziemi i zaczął się niepokoić gdy osiągnęła pułap 1000m i nie zgłaszała się ... Już miał ją wywoływać gdy zobaczył spadający helikopter... Blondynka katapultowała się na chwilę przed katastrofą...
Instruktor podbiegł do lekko poturbowanej uczennicy i pyta co się stało ...
- Nie wiem - odpowiedziała - wszystko szło dobrze, ale im wyżej wzlatywałam, tym zimniej mi było... Nie pamiętam nic od chwili gdy wyłączyłam ten duży wentylator...
